3 podejścia do czytania książek

Jędrzejowi dokucza coraz bardziej to, że spędza mnóstwo czasu w domu. Jest jednak pandemia i co zrobić? Trochę czasu każdego dnia spędza na świeżym powietrzu. Biega, spaceruje, jeździ na rowerze. Co jakiś czas wyjeżdża za miasto, pochodzić po górach czy po lesie. Większość dnia jednak przebywa w mieszkaniu. Coraz częściej pojawia się u niego pytanie jak dobrze wykorzystać ten czas? Myśli sobie:

  • Nie mogę robić tego do czego jestem przyzwyczajony. Czy to znaczy, że ten czas to czas stracony?
  • A może warto by zrealizować coś z tych rzeczy, na które nigdy nie miałem czasu? 

Ma wiele pomysłów, na których realizację nie miał dotychczas motywacji. Od dawna zdaje sobie sprawę z tego, że praca, którą wykonuje na co dzień już go tak nie bawi jak kiedyś. Widzi kilka możliwości zmiany ale jak na razie „nie miał czasu” aby spróbować wcielić je w życie. Ciągle je odkłada na później. 

Pewnego dnia Jędrzej zaczyna się poważnie zastanawiać nad tym jakie działania ma podjąć aby zmienić coś z swoim życiu tak aby być z niego bardziej zadowolonym. Zastanawia się co chciałby robić zawodowo. Po dłuższym czasie wybiera jedną z opcji i zaczyna rozkminiać jak zostać programistą Pythona. Robi listę rzeczy, których potrzebuje się nauczyć. Jest tego sporo. Kolejna rzecz, którą rozważa to jak ma się tego wszystkiego nauczyć? Szybko otwiera mu się worek możliwości:

  • lektura książek,
  • kursy online,
  • blogi,
  • filmiki na YouTube.

Jędrzej odkrywa, że uczenie się jest teraz łatwiejsze niż dawniej kiedy studiował. W sieci jest mnóstwo materiałów. Właściwie jest ich aż za dużo. Jak na przykład wybrać książki warte przeczytania? W sieci co jakiś czas pojawiają się wpisy na blogach z polecanymi książkami na określony temat. Co więcej wpisy te odnoszą się do wyboru jaki jest w danym momencie publikacji postu, a nie tylko do „klasyków” sprzed lat, które już dawno przestały być aktualne. Jędrzej stosunkowo szybko przygotowuje własną listę lektur, kupuje dwie pierwsze książki, które akurat znajduje w atrakcyjnej cenie i pełen zapału zaczyna swoją drogę do lepszego życia. 

W tym momencie przerwę opowieść o Jędrzeju i skupię się na tym jakie podejście do czytania książek mają różne osoby. Tak jak wynika z tytułu opiszę trzy podejścia. Pierwsze podejście jest zapewne najbardziej powszechne. Są to osoby, które w ogóle nie czytają książek. Z czego to wynika, trudno powiedzieć i szkoda chyba czasu aby się nad tym za długo rozwodzić. Wymieniam tutaj dla porządku i przechodzę od razu do kolejnego podejścia. Są to osoby z drugiego krańca skali, które starają się czytać jak najwięcej. Ideałem dla nich jest przeczytać 50 i więcej książek w ciągu roku. Czytanie takiej liczby książek zapewne jest stymulujące. Zależy to oczywiście jeszcze od doboru lektur. Osoby pretendujące do czytania tak wielu książek w roku są jednak zazwyczaj bardzo świadome co warto przeczytać. Lektury zapewniają im mnóstwa nowych idei do przemyślenia, nowych pomysłów do sprawdzenia. Mogą też być dobrym katalizatorem własnych pomysłów. Czytanie tak wielu książek wydaje się być super pomysłem. Czy jednak na pewno? Czy osoba przechodząca od książki do książki rzeczywiście korzysta z tych informacji, których się z nich dowiaduje? 

Czas teraz na omówienie trzeciego podejścia, które lokuje się pomiędzy dwoma poprzednimi. To podejście, w którym ludzie czytają wiele książek w roku. Raczej  już nie 50 tylko mniej. Nie ograniczają się te osoby jednak tylko do czytania kolejnych książek. W przypadku, gdy w danej książce natrafią na inspirujące je pomysły, nowe dla nich idee, zalecenia warte sprawdzania w praktyce to przechodzą od czytania do studiowania takiej książki. Zatrzymują się w szczególnie interesujących je miejscach. Robią notatki, mapy myśli, starają się zastosować to o czym przeczytali w praktyce. Opisują swoje odkrycia, przemyślenia czy w końcu własne doświadczenia na blogach, w podcastach, filmikach wideo czy w jeszcze innej formie. Dzielą się z innymi tym czego się nauczyli z książki. Jak można zauważyć jest to bardzo aktywne podejście do uczenia się, które zaczyna się od stanu początkującego po uczenie się na bazie uczenia innych. Pozwala to nie tylko na wykorzystanie w bardzo dużym zakresie treści przeczytanej książki ale pójście znacznie dalej i uczenie się od osób, które uczą tego czego same nauczyły się z danej książki. Uczenie innych to najbardziej efektywny sposób uczenia się. Warto też zwrócić uwagę na to, że osoby takie często czytają szczególnie je interesujące książki wielokrotnie. Za każdym razem odkrywając nowe treści lub przypominając sobie o rzeczach, o których zapomnieli. Takie podejście sprawia, że rzeczywiście ich czytanie przeradza się w swego rodzaju studiowanie treści książki.

Zachęcam do poeksperymentowania z takim podejściem. Być może masz już w głowie tytuł książki, która zawierała mnóstwo inspirujących treści i masz poczucie, że w niewielkim stopniu wykorzystałeś jej treść w praktyce. Masz przekonanie, że za mało tego o czym przeczytałeś w książce wdrożyłeś w swoim życiu? Być może dużo z jej treści już zapomniałeś. Wróć do tej książki i zacznij ją studiować. Przeczytaj ją ponownie skupiając się szczególnie na fragmentach, które są dla ciebie najbardziej użyteczne. Rób notatki, mapy myśli, napisz coś o tym co odkryłeś w danej książce  na blogu, w mediach społecznościowych albo opowiedz o tym w filmie wideo.

Podziel się tym co przeczytałeś. Podziel się tym, w czym opowiadasz o tym co przeczytałeś i czego dzięki temu się nauczyłeś, jak to wpłynęło na twoje życie. Dobrego czytania ci życzę 🙂

Zdjęcie z kolekcji Alan Levine na licencji CC 2.0.