Jak czytać więcej książek ?

Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że warto czytać książki. Pytanie tylko kiedy ? Każdy ma przecież tyle różnych zadań do wykonania każdego dnia. Przeczytanie jednej książki zajmuje zwykle od kilku do kilkunastu godzin. Zależy to oczywiście od liczby stron ale też od:

  • tematyki – na ile jest nam znana,
  • języka czy jest po polsku czy w języku obcym,
  • sposobu pisania autora – jakim słownictwem się posługuje, jak skomplikowanych zdań używa.

Trochę to zniechęcające jak na początek posta, który z założenia ma zachęcać do czytania.

Jak w takim razie podejść do czytania aby czytać więcej ? Mam kilka rozwiązań, które sam stosuję.

Po pierwsze, wprowadzić zwyczaj czytania o określonych porach dnia. Przykładowo w moim przypadku rano zazwyczaj jem śniadanie, a następnie piję kawę. Pijąc kawę czytam książkę przez 15 – 30 minut. Najchętniej jeden, dwa rozdziały, w zależności od ich długości. Staram się też poczytać przed spaniem też jakieś 15 – 30 minut, czasami trochę dłużej, a czasami wcale.

Po drugie warto poczytać książkę jak na coś czekamy. Jeżeli wiemy, że w ciągu dnia musimy coś załatwić czy będziemy podróżować komunikacją zbiorową weźmy ze sobą książkę. Poczytajmy ją zamiast sprawdzać w tym czasie media społecznościowe. Przeczytamy rozdział, może dwa, a może jedynie kilka stron. Zawsze to więcej niż … nic. Trzeba tylko pamiętać o zabraniu ze sobą książki. Ale książka może się skończyć, a przecież nie będę brać dwóch, może ktoś powiedzieć. Tutaj pojawia się moja kolejna propozycja. Od wielu lat nie czytam praktycznie książek  papierowych. Przestawiłem się niemal całkowicie na ebooki. Do ich czytania wykorzystuję czytnik Kindle i gorąco polecam takie rozwiązanie. Co nam to daje ? Na czytniku możemy mieć wiele książek, ba właściwie całą mniejszą lub większą bibliotekę. Dzięki temu raczej nie musimy się martwić, że nie będziemy mieli co czytać. Wystarczy wyrobić sobie nawyk zabierania czytnika ze sobą i czytania gdy nadarzy się okazja do tego. Dodatkową zaletą Kindle jest to, że pozwala zaznaczać w treści istotne dla nas fragmenty tekstu jak również na robienie notatek dotyczących określonych fragmentów. Zaznaczone fragmenty jak i notatki są widoczne przy przeglądaniu książki na czytniku ale można je również wyeksportować na komputer i na ich bazie opracować notatki, w przypadku gdy mamy taką potrzebę. Rozwiązanie z ebookami ma też swoje wady. Przede wszystkim jak zakupimy ebooka to nie możemy już go odsprzedać. Co w przypadku książek papierowych jest możliwe. Z tego względu warto kupować ebooki po możliwie niskich cenach. Do kwestii kupowania jeszcze wrócę.

Ostatnia z moich propozycji to rozwiązanie, które zacząłem stosować w październiku minionego roku. Szczerze mówiąc jestem nim zafascynowany. Czytać książki można też słuchając ich, czyli słuchając audiobooków. To jest rozwiązanie, które daje jeszcze większe możliwości czytania książek niejako przy okazji innych aktywności. Mi się bardzo sprawdza słuchanie audiobooków w trakcie biegania czy spacerów. Tak, że polecam taką formę czytania w trakcie ruchu, czy to na powietrzu czy na siłowni jak i w domu. Zamiast słuchać muzyki warto posłuchać książki. Dobrze też sprawdza się słuchanie audiobooków w samochodzie, a nawet w trakcie robienia zakupów jak przechodzimy między różnymi sklepami.  Moim zdaniem to znacząco pozwala zwiększyć liczbę przeczytanych książek. W ciągu dwu i pół miesiąca wysłuchałem:

  • Charles Duhigg „Siła nawyku. Dlaczego robimy to, co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie” (stron 424),
  • Charles Duhigg „Mądrzej, szybciej, lepiej. Sekret efektywności” (stron 432),
  • Stephen Guise „Mininawyki. Małymi krokami do sukcesu” (stron 136),
  • Peter Hollins „Finish What You Start: The Art of Following Through, Taking Action, Executing, & Self-Discipline” (stron 208).

Czyli łącznie daje to 1200 przeczytanych stron (w tym 208 po angielsku). Czy to nie jest piękne ? Gdybym miał tyle stron rzeczywiście przeczytać a nie wysłuchać zajęłoby mi pewnie dwa razy tyle czasu. Na słuchanie po prostu łatwiej wygospodarować czas przy okazji innych czynności.

Pytanie czy słuchanie jest tak samo efektywne jak czytanie ? To zależy od naszych predyspozycji i nas samych na ile skupiamy się na słuchanej treści. Myślę, że do pewnego stopnia problem braku skupienia jest podobny zarówno przy słuchaniu jak i czytaniu. Przy czym jak słuchamy wykonując inną czynność łatwiej jest się rozproszyć i stracić wątek. Warto wtedy cofnąć się nawet do początku rozdziału i przesłuchać go jeszcze raz. Druga sprawa to ile wyciągamy ze słuchania, a ile z czytania ? Czytając czy to książkę papierową czy ebooka możemy robić notatki. Słuchając audiobooka właściwie również, przy czym jeżeli słuchamy go „w ruchu”, spacerując, biegając, czy prowadząc samochód nie mamy takiej możliwości. Z tego względu warto po powrocie do domu czy biura zrobić notatki z przesłuchanego fragmentu. Zapewne najbardziej komfortowym rozwiązaniem jest mieć tę samą książkę w wersji do słuchania jak i do czytania. Mamy wtedy możliwość ponownego przeczytania tylko tych fragmentów, które nas szczególnie zainteresowały w trakcie słuchania. Do tego celu ebook wydaje się wygodniejszy niż książka tradycyjna ze względu na możliwość przeszukiwania tekstu po charakterystycznych słowach czy frazach, które zapadły nam w pamięć podczas słuchania. Minusem jest oczywiście dodatkowy koszt ebooka czy książki papierowej. Zyskujemy jednak to, że w danym okresie czasu przeczytamy więcej książek, a tym samym będziemy mogli szybciej się rozwijać.

Na koniec chciałbym wrócić do kosztów czytania, które mogą być trochę blokujące. Preferowanym przeze mnie rozwiązaniem jest maksymalne wykorzystywanie różnego rodzaju promocji. W ciągu roku zazwyczaj jest kilka okazji do zakupu ebooka czy audiobooka po atrakcyjnej, a czasami bardzo atrakcyjnej cenie. Z tego względu przed zakupem książki w cenie „okładkowej” warto się zastanowić czy nie warto zaczekać.

Przede wszystkim dwa razy w roku są mega atrakcyjne promocje na ebookpoint.pl: noworoczna na początku stycznia i urodzinowa na początku listopada. Prawie cały katalog, zarówno ebooki jak i audiobooki, jest wtedy dostępy w cenach 6,90 zł, 9,90 zł, 14,90 zł lub 19,90 zł. Oprócz tego przez cały rok są tam organizowane promocje, przy czym wtedy już wybór książek w atrakcyjnych cenach jest znacznie mniejszy. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na promocje książka i audiobook dnia w cenach odpowiednio 9.90 i 12.90. Promocje można śledzić bezpośrednio na ebookpoint.pl lub na świetnym blogu swiatczytnikow.pl, prowadzonym przez Roberta Drózda, który gorąco polecam.

Zakup ebooków anglojęzycznych polecam, ze względu na ogromny wybór, przede wszystkim na amazon.com. Księgarnia ta również oferuje wiele promocji. Warto przede wszystkim zwrócić uwagę na promocje dnia oraz książki w promocji miesięcznej. Omówienie tych promocji często zamieszcza Robert Drózd na swoim blogu  swiatczytnikow.pl. Warto też samemu przeglądać co w danym momencie jest dostępne w atrakcyjnej cenie. Być może znajdziemy coś czego akurat szukamy. W Amazon ebooki w promocji można nabyć nawet w cenie od 1 do 4 USD. Na koniec jeszcze kwestia audiobooków po angielsku. Polecam tutaj również rozwiązanie Amazona, czyli serwis audible.com. Serwis ten działa w modelu subskrypcji. Standardowo płacimy za miesiąc niecałe 15 USD. Dostajemy za to jednego audiobooka dowolnie wybranego z oferty oraz dwa audiobooki z co miesiąc zmieniającej się listy tzw. „Audible originals”. W tym serwisie również są promocje takie jak audiobook dnia czy okresowo inne. Przykładowo na koniec 2018 roku była promocja, w której za niecałe 15 USD mogliśmy nabyć 2 audiobooki. Odnośnie ebooków i audiobooków od Amazon trzeba pamiętać, że są one zabezpieczone DRM. Bez problemu można ich używać poprzez czytnik Kindle i aplikacje oferowane przez Amazon (dostępne na telefon jak i komputer). Używanie audiobooków jest możliwe na urządzeniach zgodnych z Audible, przy czym nie zawsze to działa. Takie są przynajmniej moje doświadczenia. W praktyce nie ma to jednak wielkiego znaczenia. Telefon jest w pełni wystarczający do słuchania audiobooków z audible.com.

A teraz już naprawdę na koniec, jeżeli chcesz więcej czytać w 2019 roku polecam skorzystać z promocji w ebookpoint.pl, która rusza 2.01.2019. Nie, nie jestem w żaden sposób powiązany z tą księgarnią. Po prostu uważam, że warto. Polecam też zaglądać na bloga swiatczytnikow.pl.

Życzę wam wielu przeczytanych książek w 2019 roku. Wszystkiego dobrego i do następnego wpisu, idę poczytać sobie 🙂

 

Zdjęcie z kolekcji David Orban na licencji CC 2.0.