
Słowo Kaizen oznacza zmianę na lepsze. Zazwyczaj jest rozumiane jako niekończące się, codzienne, udoskonalanie poprzez małe usprawnienia. Podejście to pochodzi z Japonii, gdzie jest wykorzystywane do doskonalenia procesów produkcji. Najbardziej znanym przykładem firmy wykorzystującej tą praktykę jest Toyota. Kaizen nie jest tylko metodą usprawniania biznesu. Tak naprawdę każdy może stosować z powodzeniem to podejście w swoim codziennym życiu. Do czego zachęcam.
Często stajemy przed różnego rodzaju wyzwaniami czy problemami. Szukamy wtedy pomysłu jak się z nimi zmierzyć. Zazwyczaj taka sytuacja wiąże się dla nas ze stresem. Chcemy podjąć wyzwanie czy rozwiązać problem ale sytuacja nas przytłacza. Od zawsze nie mamy na nic czasu a tutaj dodatkowe obciążenie. Jak na to znaleźć czas ?
Z pomocą w takich sytuacjach przychodzi Kaizen. Zacznijmy od możliwie małego kroku, który będzie nas niewiele kosztował. Najlepiej aby to było coś naprawdę małego. Przy czym wykonujmy taki krok codziennie. Jak zaczniemy się czuć pewnie w tej nowej aktywności i że tak powiem wciągniemy się w nią to możemy stopniowo, w miarę możliwości, zwiększać ilość pracy. Zwiększając „kroki” należy pamiętać, że ważniejsze jest aby zachować ciągłość aniżeli sporadycznie od czasu do czasu spinać się i robić duży przyrost.
Dobrym przykładem do stosowania Kaizen jest powrót do formy. Jeżeli przez kilka lat prowadziliście nadmiernie siedzący tryb życia, niewiele się ruszaliście i przybyło wam kilka kilo, to co możecie zrobić aby stosunkowo szybko te nadmierne kilogramy zgubić ? Najlepiej zacząć od czegoś małego. Wybrać sobie ćwiczenia, które się lubi i zacząć je wykonywać. Choćby i 5 min dziennie ale starać się je robić codziennie. Z biegiem czasu być może ta codzienna gimnastyka sprawi, że ją polubicie i będziecie chcieli dłużej i bardziej intensywnie ćwiczyć. Co więcej te początkowe krótkie, mało intensywne ćwiczenia przygotują was do zwiększonego, bardziej długotrwałego wysiłku fizycznego. A czemu nie zacząć od razu od intensywnych, długotrwałych ćwiczeń ? Pewnie znajdą się osoby dla których to będzie dobre rozwiązanie. Jednak jeżeli od lat nie uprawiałeś sportu i zaczniesz od razu do dużej intensywności to zapewne szybko się zniechęcisz do ćwiczeń i nic z tego nie będzie. Wyjdziesz raz, dwa razy pobiegać, czy na siłownię i rzucisz to, bo po każdym takim nadmiernym wysiłku przez kilka dni będziesz musiał dochodzić do siebie. Po prostu przeszarżowałeś, a nie o to chodzi.
Innym obszarem w którym warto wykorzystać Kaizen jest nauka języka obcego, a szczególnie nauka słówek. To jest tego rodzaju aktywność, która wymaga regularnej pracy. Nie da się nauczyć innego języka poświęcając na to jeden dzień w miesiącu, kiedy akurat mamy czas. Dużo lepiej sprawdzi się robienie tego nawet przez parę minut ale codziennie, czy co np. dwa dni.
Sam stosuję takie podejście do nauki słówek z niemieckiego i szwedzkiego. Poświęcam na to tylko kilka minut dziennie stosując aplikację Duolingo. Co więcej ucząc się tych dwóch języków ćwiczę również angielski, gdyż wykorzystuję kursy dla osób anglojęzycznych. Początkowo robiłem po dwie lekcje dziennie każdego z tych języków. W pewnym momencie okazało się, że jest to dla mnie trochę za dużo. Moja praca stała się bardziej wymagająca i nie miałem już siły na kolejny zbyt duży wysiłek umysłowy. Zmniejszyłem wtedy w aplikacji dzienny limit i od tego czasu robię codziennie po jednej lekcji z każdego języka. To pozwoliło mi na utrzymanie tej praktyki i mogę się pochwalić, że dzisiaj jest mój 879 dzień nieprzerwanej nauki szwedzkiego i niemieckiego z Duolingo.

Czy takie podejście do ćwiczeń czy nauki języka jest warte zachodu ? Przecież tak naprawdę niewiele możemy zrobić w te parę minut, które poświęcimy na określoną aktywność. Spójrzmy na to z innej strony. Kiedy w ogóle nic nie robimy w określonym obszarze, czekając na moment gdy będziemy mieć na to więcej czasu, to przecież stoimy w miejscu. Czy nie lepszy jest od tego jakikolwiek, nawet mikroskopijny, postęp ? Po kilku dniach kontynuowania pracy to już może być coś zauważalnego. Co więcej jest duża szansa, że w miarę upływu czasu będziemy zwiększać intensywność pracy.
Podsumowując podejście Kaizen pozwala na to aby ruszyć z miejsca z tematem nawet w mało sprzyjających okolicznościach i posuwać się do przodu mimo różnych przeciwności. Zachęcam do spróbowania:
- wybierz czym chciałbyś się zająć,
- zastanów się jaki najmniejszy krok możesz zrobić,
- zrób ten krok,
- kolejnego dnia zrób kolejny mały krok,
- trzymaj się tego podejścia przez kilka tygodni i zobacz gdzie ono cię zaprowadzi.
Podziel się proszę w komentarzu jakie są twoje doświadczenia z Kaizen.
Polecane materiały: