
Masz czasem problem ze wstaniem rano z łóżka? Włączasz drzemkę za drzemką i zwlekasz się w końcu dopiero gdy już wiesz że jesteś spóźniony albo bardzo mało ci do tego brakuje?
Przeczytałem, a właściwie przesłuchałem, niedawno audiobooka Mel Robbins „The 5 Second Rule”. Autorka przyznaje się w nim, że miała swego czasu duży problem ze wstawaniem. Często robiła to znacznie później niż planowała. Zanim wstała wiele razy włączała kolejną drzemkę na budziku. Zaczęła mieć z tego powodu problemy ale nie były one wystarczające aby mogła znaleźć w sobie motywację do wstania na czas. Doszła do takiego miejsca, że już nie chciała aby jej poranne wstawanie tak bardzo się przeciągało. To zaczął być już nie tylko jej problem ale miał też wpływ na rodzinę. Nie potrafiła jednak nic z tym zrobić. W końcu wpadła na pomysł jak rozwiązać problem. Po obejrzeniu startu rakiety w kosmos uświadomiła sobie, że może zastosować podobne podejście, tzn. odliczyć 5, 4, 3, 2, 1 i „wystrzelić się w nowy dzień”.
Przetestowałem ten trik na sobie i …. to działa. Jest to zabawne rozpoczęcie dnia, które świetnie mnie nastraja do działania. Ważne jest aby jak tylko zadzwoni budzik, wyłączyć go i zacząć odliczać 5, 4, 3, 2, 1 i wstajesz. Natychmiast. Ja w tym momencie przywołuję sobie obraz startu rakiety. Niezależnie od tego jak śpiący jesteś. Wyobraź sobie, że jesteś rakietą i nic już nie zatrzyma cię w łóżku. Czas zacząć nowy, świetny dzień i wziąć się do działania.
Metodę tę można też wykorzystywać w innych sytuacjach, w których masz problem aby zacząć działać:
- odkładasz coś zamiast to zrobić,
- chcesz coś powiedzieć na spotkaniu ale brakuje ci odwagi do tego,
- musisz podjąć decyzję ale wciąż to odkładasz,
- itp.
Wtedy po prostu odlicz 5, 4, 3, 2, 1 i „wystrzel się w działanie”. Nic cię już nie powstrzyma.
Ważne aby odliczać od końca. Wtedy w naturalny sposób to odliczanie się kończy. Inaczej trzeba by się powstrzymać przed odliczeniem 6, 7 i tak dalej.
Może ci się w głowie pojawić pytanie: ale, może potem będę żałować że się z „tym” wyrwałem? Takie pytanie może oczywiście ci przyjść na myśl. Czy jednak nie jest tak, że częściej żałujesz że czegoś nie zrobiłeś niż że zrobiłeś?
Czy ta metoda jest dobra dla ciebie? Spróbuj i się przekonaj. Nic to nie kosztuje. Kiedy zaczniesz swoje odliczanie? Może jutro rano jak będzie ci ciężko wstać? A może w innej sytuacji? Podziel się w komentarzu jak skorzystałeś z tej metody. Na co ci ona pozwoliła ?
5,4,3,2,1 i działasz !!!
Mel Robbins „The 5 Second Rule: Transform Your Life, Work, and Confidence with Everyday Courage”
Zdjęcie z kolekcji Tony Webster na licencji CC 2.0.